Eko-ciąża eko-mamy i eko-auto eko-taty

Wiecie co…? Czasem ogarnia nas już jednak pewnego rodzaju marazm i zniechęcenie. Bo z jednej strony jesteśmy przekonani o słuszności naszej misji – krzewienia postaw ekologicznych wśród rodziców i ginekologów oraz zachęcanie do naturalnego prowadzenia ciąży i trzymania niemowląt tylko w pieluchach z bambusa – ale z drugiej strony jest tyle niezbyt ekologicznych rzeczy, z których nie potrafimy zrezygnować (jak choćby auto), że doprawdy czasem czujemy się w kropce.

I nawet czasem myślimy o tym, żeby się wycofać i przestać głosić objawione prawdy o ekologicznym prowadzeniu ciąży, ale ostatecznie tego nie robimy i żyjemy w takim dziwnym stanie… Jest takie jedno określenie, jak to było… A, obłuda? No właśnie, otóż mamy niekiedy wrażenie, że całe to nasze (i w ogóle) eko-rodzicielstwo to jedna wielka ściema, zwłaszcza gdy sami mówimy lub słyszymy z ust innych eko-rodziców, że tylko eko-rodzice wiedzą, jak naprawdę kochać swoje dziecko – bo tylko oni żyją w zgodzie z naturą, samym sobą i dzieckiem (jako tej natury reprezentantem).

Tak, w takich momentach mamy ochotę rzucić to wszystko w cholerę i powierzyć prowadzenie ciąży dobremu ginekologowi prywatnemu, pozbywając się w ten sposób wszystkich zmartwień i kłopotów, a przede wszystkim – wyzbywając obłudy, a potem kupić pampersy i jechać do maca.

 

Ekologiczna ginekologia

A czy możliwe jest coś takiego jak ekologiczna ginekologia? Czaicie – ekologiczny gabinet ginekologiczny, w ofercie którego znajduje się naturalnie prowadzenie ciąży na łonie natury… Brzmi zachęcająco, czyż nie? No ba, jasne, że tak, dlatego już dziś polub naszą stronę na Fejsie!

Ale wracając do meritum, czyli do tematu niniejszego wpisu na blogu poświęconym prowadzeniu ciąży w duchu pacyfizmu i ekologii, to jest, ten tego, no… chyba dzisiaj za mało siemienia lnianego zjedliśmy na śniadanie, bo coś problemy z koncentracją… Ale już, już… Momencik… Temat dzisiejszego wpisu…

A! Ekologiczna ginekologia, naturalne prowadzenie ciąży i gabinet ginekologiczny na łonie natury… Tylko co my chcieliśmy…? A, no tak – chcieliśmy jeszcze raz zaprosić wszystkich naszych szanownych czytelników, eko-rodziców zainteresowanych naturalnym prowadzeniem ciąży, do polubienia naszego fanpejdżu na Fejsie!

 

Naturalny ginekolog

Zastanawiamy się niekiedy, czy dożyjemy czasów, kiedy możliwe będzie w pełni naturalne prowadzenie ciąży w zgodzie z matką naturą i samym sobą. Czy dożyjemy czasów, kiedy obok naturalnego planowania rodziny będzie naturalne prowadzenie ciąży i kiedy na drzwiach gabinetów ginekologicznych widnieć będą napisy w stylu „Naturalny ginekolog”, „Ekologiczne prowadzenie ciąży”, „Natura kobieta ginekolog” itd.

No bo wiadomo, że jakby nie patrzeć, wiele zależy od ginekologa, któremu babeczka powierza prowadzenie ciąży, czyż nie? Zatem jeśliby jeden z drugim trochę bardziej się dokształcił w zakresie ekologicznego prowadzenia ciąży, to kto wie, co czeka nas za jakiś czas.

Zresztą, jak już kiedyś wspominaliśmy eko-rodzicielstwo i w ogóle wszystko eko, eko-wszystko, to ostatnio coraz modniejsze zagadnienia, a ponieważ wiadomo, że ludzie podążają za modą jak barany na rzeź, być może już wkrótce także ekologiczne prowadzenie ciąży stanie się rzeczywistością.

 

Prowadzenie ciąży w zgodzie z naturą

Chociaż każdy ginekolog zapewnia swoje pacjentki, że zdrowy tryb życia w zgodzie z naturą jest bardzo ważny, i że w prowadzeniu ciąży wielką rolę odgrywa kobieca intuicja, to nie da się zaprzeczyć, że… to nieprawda. Prawda jest bowiem taka, nasi szanowni czytelnicy zainteresowani eko-rodzicielstwem, że żaden ginekolog, a już zwłaszcza ginekolog prywatny, podczas prowadzenia ciąży nie postępuje w sposób ani naturalny, ani ekologiczny.

Pierwsza sprawa, jaka rzuca się w oczy każdemu eko-rodzicowi, gdy zastanawia się nad prowadzeniem ciąży w wykonaniu współczesnych ginekologów – tabletki! Od samego początku ciąży aż do jej końca, czyli do porodu, a czasem jeszcze dłużej – tabletki: z witaminami, przeciw poronieniu, i tak dalej, i tak dalej.

Albo te wszystkie badania – krwi, moczu, ciśnienia itd. – podczas prowadzenia ciąży… Wiadomo, że dzięki nim wiadomo, że wszystko jest ok, a jeśli nie jest, można sprawić, by było. Ale czy naprawdę są one niezbędne? My uważamy, że nie, bo naturalne prowadzenie ciąży jest the best i zapraszamy do polubienia naszej strony na Fejsie!

 

Ekologiczne prowadzenie ciąży

Wszyscy wiemy, że słowa ekologia, ekologiczny, eko itp. są ostatnio bardzo modne – wiadomo, tak bywa. Od niedawna również niektórzy rodzice zaczęli określać się mianem eko. Oczywiście nie mówimy tego z przekąsem, a wręcz przeciwnie, bo przecież my sami uważamy się za eko-rodziców i stąd w ogóle pomysł na prowadzenie bloga o prowadzeniu ciąży w zgodzie z naturą.

W każdym razie w niniejszym wpisie pragniemy wyjaśnić jedną sprawę, a konkretniej: zdementować pogłoski, jakoby nasz blog o naturalnym prowadzeniu ciąży itp. powstawał tylko na fali wielkiej mody na eko-wszystko, w tym oczywiście eko-rodzicielstwo.

Owszem, lubimy być modni, ale nie w ten sposób, nie w tej dziedzinie życia – nasze ekologiczne przekonania płyną z samego serca, z najgłębszych zakamarków duszy, a nie są jedynie wynikiem mody na eko-wszystko.

 

Naturalnie prowadzenie ciąży

Pewnie jesteście ciekawi, co to właściwie jest naturalne prowadzenie ciąży, czyż nie? Oczywiście, no ba, wiadomo. Zaraz wam wyjaśnimy, ale najpierw jeszcze raz zapraszamy do polubienia naszego fanpejdża na Fejsie.

Już ostatnio wspomnieliśmy, ale ekologiczne prowadzenie ciąży w zgodzie z naturą nie ma nic wspólnego z prowadzeniem ciąży takim, jakie znane jest wszystkim współczesnym matkom – czyli z jednym wielkim pasmem badań, testów, tabletek z witaminami itd. W praktyce naturalne prowadzenie ciąży wygląda mniej więcej tak: zamiast zestawu witamin dla kobiet w ciąży – więcej warzyw i owoców, zamiast USG – trochę własnej wyobraźni i intuicji, no i tak dalej, i tak dalej.

W każdym razie żadnych tabletek, badań, ciągłych wizyt u ginekologa, a jedynie spokojne delektowanie się własnym błogosławionym stanem – najlepiej oczywiście na łonie natury, w zgodzie z naturą itd.

 

Prowadzenie ciąży

Na pewno wszyscy doskonale wiecie, na czym polega we współczesnym świecie prowadzenie ciąży, czyż nie? No oczywiście, że wszyscy wiecie, a wielu z was, cieniasy, nawet się to podoba. Cóż, może i nie ma w tym nic dziwnego – wszak tylko rodzice, którzy naprawdę żyją w zgodzie z naturą, mogą dostrzegać wszystkie minusy prowadzenia ciąży w wykonaniu współczesnych ginekologów.

No bo jak to wygląda? Przychodzi babeczka w ciąży do ginekologa, na dzień dobry dostaje zestaw witamin, a bardzo często także leki podtrzymujące ciążę – ot, na wszelki wypadek, chociaż wszystko jest w porządku – i w ten sposób rozpoczyna się dziś prowadzenie ciąży. Później przyłazi do ginekologa co parę tygodni albo i częściej przez cały okres trwania ciąży – bo wiadomo, prowadzeniem ciąży zajmuje się ginekolog, a kobieta co? naczynie na płód? najwyraźniej.

My w każdym razie sprzeciwiamy się takiemu prowadzeniu ciąży i proponujemy wszystkim rodzicom zlekceważenie wszystkich lub prawie wszystkich zaleceń wszystkowiedzących ekspertów, czyli ginekologów, i zapoznanie się z naturalnym prowadzeniem ciąży – ekologicznym i będącym w zgodzie z naturą.

 

Dlaczego o ciąży?

Dlaczego zaczynamy od ciąży, prowadzenia ciąży, medykalizacji ciąży itp.? Bo o seksie pisać nie wypada, mimo iż żyjemy w zgodzie z naturą, a seks – w odróżnieniu od antykoncepcji hormonalnej i w ogóle wszelkiej antykoncepcji i wszystkiego tego, co przepisuje pacjentom każdy ginekolog, zwłaszcza ginekolog prywatny, oczywiście – jest naturalny bez wątpienia, to jednak uważamy, że nie każda naturalna osoba jest od razu naturystą.

No więc naszego zacnego bloga o ekologicznym – podkreślmy: ekologicznym! i słowo to podkreślajmy i wtykajmy, gdzie tylko się da – rodzicielstwie zaczynamy od ciąży i prowadzenia ciąży, ale oczywiście naturalnego, ekologicznego prowadzenia ciąży, które na naszym blogu będziemy przeciwstawiać tym rodzajom prowadzenia ciąży, jakie oferują obecnie wszystkie kliniki ginekologiczne i każdy ginekolog prywatny.

Na czym dokładnie polega naturalne, ekologiczne i będące w zgodzie z naturą prowadzenie ciąży dowiecie się, szanowni eko-rodzice, już wkrótce, a tymczasem zapraszamy do polubienia naszej strony na Fejsie.

 

O prowadzeniu ciąży

Pewnie zastanawiasz się, co takie osoby jak my – deklarujące życie w zgodzie z naturą i trzymanie niemowląt tylko w wielorazowych pieluchach z bambusa, a także sprzeciwiające się prowadzeniu ciąży będącemu jednym wielkim pasmem badań i testów – robią w Internecie.

I słusznie, nie ukrywamy, że teoria swoją drogą, a praktyka swoją drogą – ale to tylko tak między nami, na marginesie, w tajemnicy etc., bo tak naprawdę to my piszemy wpisy na niniejszy blog o prowadzeniu ciąży na glinianych tabliczkach, a do Internetu wprowadza je (wpisy o prowadzeniu ciąży i ekologicznym rodzicielstwie, a nie gliniane tabliczki) nasz znajomy, będący wujkiem koleżanki kumpla siostry naszego nauczyciela od matmy z podstawówki.

Poza tym nie zawsze trzeba wszystko wiedzieć – wszak świat pełen jest tajemnic etc. – a zatem my również mamy prawo zachować w tajemnicy sposoby, w jakie nasze wypowiedzi na temat prowadzenia ciąży dostają się do Internetu.

 

Witaj, rodzicu!

Rodzicu, witaj na naszym blogu! Znajdziesz u nas wiele przydatnych informacji o wielu ważnych sprawach związanych z rodzicielstwem i wychowywaniem dzieci w duchu miłości, pacyfizmu, a przede wszystkim zgodnie z prawami natury. Bardzo wiele miejsca poświęcimy zagadnieniu ciąży, a zwłaszcza prowadzenia ciąży w dzisiejszym rozumieniu tego słowa, a także porodom w szpitalu w kontekście medykalizacji ciąży, porodu i całego naszego życia.

Już pewnie zaczynasz się domyślasz, gdzie jesteś… Tak, czytasz bloga naturalnych rodziców, przekonanych, że prowadzenie ciąży to absurd wymyślony przez łasych na dodatkowe pieniądze ginekologów, a poród w szpitalu odziera narodziny z całej ich magii, wyjątkowości i cudowności, zaś dzieci należy wychowywać w zgodzie z naturą, używając tylko wielorazowych pieluch z bambusa i klikając „Lubię to” na naszym fajpejdżu na Fejsie.

Zapraszamy,

Ewelina Wróbel i Wincenty Gol (nie mamy ślubu, bo małżeństwo to wymysł kultury, nie natury, a my żyjemy w zgodzie z naturą).